Monday, December 7, 2009

uroki rownouprawnienia, czyli o chuscie ;)

lubie rowny podzial obowiazkow, jak na zalaczonym obrazku:




maks juz bardzo malo siedzi w chuscie, czasem zdarzy sie zapakowac go w nosidlo na dluzszy spacer, ale w domu, to raczej niemozliwe. az tu pewnego dnia maks ochoczo zgodzil sie na wspolne odkurzanie z tata, oczywiscie zajal najlepsza pozycje z mozliwych:




i naprawde nie spodziewalam sie, ze ten kawalek szmaty ciagle ma cudowne wlasciwosci usypiajace :)

1 comment:

Anonymous said...

świetne zdjęcie!cmok
aga